| Home | Galeria |
| Modraszek ikar,mnogooczak ikar (Polyommatus icarus) |
| Pierwszy | Poprzedni | 499 z 1175 | Następny | Ostatni |
|
| Komentarze (3) |
| 25.02.2013, 06:44 by cugahfswvsu |
| QDsGo0 fzgzcwvjrxyb |
| 21.02.2013, 16:49 by lpjpompwxf |
| TyzO83 etwkiuxuyjcj |
| 21.02.2013, 02:15 by Rosa |
| Mateo pisze:Z tym zdjęciem i generalnie dniem, w ktf3rym było ono ronobie wiąże się dla mnie ciekawa historia. Już pomijając fakt, że Ślęża z Św. Anny, jako największa porażka' naszego dużego anabergowego zlotu, miała się doczekać w końcu realizacji (nie sądziłęm tylko, że tak szybko ), to ciekawe były okoliczności, ktf3re jej towarzyszły. A precyzyjniej rzecz ujmując kolor nieba.Kiedy przyjechaliśmy na punkt widokowy koło pieca wapiennego i zerknęliśmy na zachodni horyzont zalany światłem zachodzącego Słońca, to od razu coś mnie drgnęło. To takie wrażenie, kiedy wskutek jakiegoś impulsu pamięć jest bezradna, ale umysł jako taki reaguje na bodziec, ktf3ry już kiedyś doznał. To był kolor bezkresnej widoczności! To jest ten odcień czerwieni (bordowy?), ktf3ry rzadko spotykam w gf3rach, bo tam jest on jednak inny:.Dopiero w domu odświeżyłem sobie pamięć:.Chodziło oczywiście o nasz pierwszy raz' z Jesenikami na hałdzie Skalny, kiedy rzucały one na kolana już na pierwszy rzut oka, a oddalony o 70 km bardziej Roudny wyglądał jak dobudf3wka do Szarloty z resztą z początku tak myśleliśmy Tego dnia, gdyby nie przewalająca się duża chmura deszczowa nad zachodnim horyzontem, można było oglądać każdy teoretycznie osiągalny w symulacjach z tego miejsca punkt. Ślęża już nigdy nie będzie bliżej' Św. Anny, jak tego dnia. Podobnie z uchwyconymi na innym zdjęciu gf3rami Sowimi, ktf3re tego dnia były za blisko', aby mogły być sobą.I pewna refleksja z tym wszystkim związana. 100 km to jednak bardzo mało. Przekonał się o tym zapewne każdy, kto choć raz w takich warunkach oglądał obiekty, oddalone o tę symbloiczną dla DO liczbę kilometrf3w. To ciągle taka odległość, z ktf3rej przez dobry aparat uchwyci się zarys drzew, niskie wieże widokowe, subtelności w kolorystyce gf3r wynikające z zagęszczenia drzewostanu itp. To ciągle przysłowiowy rzut beretem w warunkach modelowych', właśnie takich jak na powyższej fotce. Jednak dzięki (sic!) brutalnej rzeczywistości tak w praktyce nie jest i możliwość sporadycznego zobaczenia tej oczywistości' ciągle zaskakuje i dostarcza ciężkich do zwerbalizowania wrażeń. I tego wszystkim Dalekim Obserwatorom życzę! |